Kompetencje Przyszłości

Kompetencje cyfrowe dzieci a AI: rola dorosłych w praktyce

Dzieci szukają odpowiedzi w AI, bo boją się pytać dorosłych. Sprawdź, jak uczyć kompetencji cyfrowych i rozmawiać o sztucznej inteligencji.

Karolina Sędkowska · 26 października 2026
A child and parent using a tablet together at home, learning and playing with a colorful robot toy.
Fot. Robo Wunderkind / Pexels · Pexels License

Kompetencje cyfrowe dzieci coraz częściej kształtują się w kontakcie ze sztuczną inteligencją, a dorośli muszą nadążać za tym, co dzieci robią w sieci. Najważniejsze pytanie brzmi nie to, czy dziecko powinno korzystać z AI, lecz jak zrobić to rozsądnie i z kimś, kto pomoże ocenić wynik.

Temat poruszyła w rozmowie dziennikarka Katarzyna Mazur, a jej rozmówczyniami były Judyta Chrzanowska-Gębica i Katarzyna Klimek-Michno. Z ich słów wyłania się obraz, w którym technologia jest obecna w życiu młodych ludzi, ale brakuje dorosłych, którzy umieją o niej mówić.

Dlaczego dzieci szukają odpowiedzi u chatbota, a nie u dorosłych?

Dzieci wybierają AI często dlatego, że nie chcą zadawać pytań opiekunom, nauczycielom czy rodzicom. Chatbot nie ocenia, nie zawstydza i odpowiada od razu, o każdej porze. Dla dziecka z placówki opiekuńczej lub z trudnym doświadczeniem ten brak oporu bywa bardzo kuszący.

Ta wygoda ma jednak drugą stronę. Dziecko często nie wie, czego właściwie szuka, ani nie potrafi ocenić, która odpowiedź jest wiarygodna. Judyta Chrzanowska-Gębica zwraca uwagę na ten problem, pisząc: „Nie wiemy przecież, czego dziecko szuka i jaką odpowiedź uzna za wiarygodną.”

Wniosek dla dorosłych jest prosty: skoro dziecko i tak zadaje pytania maszynie, warto być obecnym w tej rozmowie, zamiast ją ignorować.

Czym różni się pomoc AI od gotowej rozprawki?

Granica między wsparciem a oszustwem bywa cienka, dlatego warto ją nazwać wprost. Pomoc polega na wyjaśnieniu zagadnienia, przykładzie, wskazówce lub sprawdzeniu własnego rozumowania. Gotowa rozprawka to wynik, który dziecko przepisuje bez zrozumienia.

Przykład z ChatGPT w praktyce

Ten sam chatbot może posłużyć do nauki i do ściągania. Różnica leży w tym, o co dziecko go prosi. Jeśli pyta, jak rozwiązać zadanie krok po kroku albo dlaczego jedna teza jest słabsza, uczy się. Jeśli każe napisać całą pracę, traci okazję, by ćwiczyć myślenie i pisanie.

Dorosły może pomóc, zadając dziecku proste pytania: co zrozumiało z odpowiedzi, jak by to powiedziało własnymi słowami i co mogłoby być niepewne.

Jak wygląda program Hakersi i czego uczy?

Hakersi to projekt, w którym wolontariusze pracują z dziećmi i młodzieżą z placówek oraz świetlic środowiskowych. Klimek-Michno opowiada o pracy z dziećmi z placówek opiekuńczych i pieczy zastępczej, a także o zajęciach, które łączą zabawę z nauką kompetencji cyfrowych.

Program pokazuje, że edukacja medialna nie musi zaczynać się od wykładu. Poniższa tabela zestawia formy zajęć opisane w materiale z ich celami, czyli tym, co dziecko dzięki nim ćwiczy.

Forma zajęćCo robi dzieckoJaką kompetencję rozwija
Zajęcia z Minecrafta w gdańskiej świetlicyBuduje i prowadzi wspólny projektWspółpraca i planowanie
Projektowanie miasta przyszłościTworzy wizję rozwiązańKreatywność i myślenie systemowe
Misje z AIPoznaje działanie sztucznej inteligencjiRozumienie technologii
Zajęcia o phishingu i deepfake’achRozpoznaje manipulację w sieciKrytyczne myślenie i czujność
Kodowanie bez komputerówUkłada instrukcje na szachownicy z podłogiLogika i algorytmiczne myślenie

Dzieci uczą się w tych zajęciach przez działanie. Zamiast słuchać, że trzeba uważać, przechodzą przez sytuację, w której muszą rozpoznać oszustwo lub wymyślić, jak krok po kroku zaprogramować ruch.

Dlaczego wolontariusze są ważnym ogniwem?

Część wolontariuszy wcześniej sama korzystała z pomocy Hakersi. Dla młodszych uczestników to ważny sygnał, że osoba prowadząca zajęcia rozumie ich sytuację i nie patrzy z góry. Wolontariusz-programista, który uczy kodowania bez komputerów, pokazuje z kolei, że programowanie zaczyna się od logiki, a nie od sprzętu.

Jak rozmawiać z dzieckiem o sztucznej inteligencji krok po kroku?

Wielu rodziców nie wie, od czego zacząć. Poniższy schemat nie wymaga znajomości technologii, a opiera się na zwykłej rozmowie.

  1. Zapytaj, z czego dziecko korzysta. Pytanie „czego szukasz w AI?” otwiera rozmowę bez oceniania.
  2. Sprawdźmy razem odpowiedź. Zapytaj, skąd chatbot wziął informację i czy da się ją potwierdzić w innym źródle.
  3. Odróżnij pomoc od zastąpienia pracy. Ustalcie wspólnie, kiedy AI wyjaśnia, a kiedy wyręcza w nauce.
  4. Nazwij zagrożenia. Porozmawiajcie o phishingu i fałszywych nagraniach deepfake, bo to one najczęściej wprowadzają w błąd.
  5. Powtarzaj rozmowę. Jednorazowe pouczenie rzadko działa. Lepiej wracać do tematu przy okazji.

Warto pamiętać, że dzieci prowokują czasem chatboty wulgaryzmami i opowiadają sobie takie historie. To nie musi być powód do paniki, lecz dobry moment, by pokazać, że technologia nie jest anonimowa w swoich konsekwencjach i że za każdym korzystaniem stoi odpowiedzialność.

Judyta Chrzanowska-Gębica podkreśla, że AI zostanie, niezależnie od obaw. Jej zdaniem zmienia się więc pytanie z „czy” na „jak”, a odpowiedź zależy od dorosłych, którzy towarzyszą dzieciom.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli wychowujesz dziecko, pracujesz z młodzieżą albo po prostu chcesz zrozumieć, jak zmienia się edukacja, najważniejszy wniosek jest taki: kompetencji cyfrowych nie wykształci samo przeglądanie ekranu. Potrzebne są zadania, rozmowa i obecny dorosły.

Zacznij od drobnych kroków. Zapytaj dziecko, z czego korzysta. Usiądź obok przy odrabianiu zadania z AI. Pokaż, jak sprawdzić źródło. Projekty takie jak Hakersi, z kampanią „Tego nie zastąpi AI”, pokazują, że to, czego nie zastąpi technologia, to relacja z drugim człowiekiem i wspólne myślenie.

Najczęstsze pytania

Dlaczego dzieci zadają pytania sztucznej inteligencji zamiast dorosłym?

Część dzieci, zwłaszcza z placówek opiekuńczych, unika pytań kierowanych do dorosłych, więc wybiera chatbota, który odpowiada szybko i bez oceniania. Nie zawsze wiedzą też, czy odpowiedź jest wiarygodna.

Czym różni się wsparcie AI w nauce od odrabiania zadania przez chatbota?

AI może pomóc zrozumieć materiał, wyjaśnić trudne pojęcie czy pokazać tok rozumowania. Problem zaczyna się wtedy, gdy dziecko kopiuje gotową pracę i nie uczy się samodzielnie myśleć.

Czy samo korzystanie z internetu rozwija umiejętności przydatne w szkole i pracy?

Nie. Według wolontariuszy Hakersi bierne przeglądanie treści nie buduje kompetencji szkolnych ani zawodowych. Potrzebne są zadania, w których dziecko coś tworzy, planuje i sprawdza.

Od czego zacząć rozmowę z dzieckiem o sztucznej inteligencji?

Od pytania, z czego dziecko korzysta i czego szuka. Warto rozmawiać bez oceniania, a potem wspólnie sprawdzać, skąd pochodzi informacja i czy można jej zaufać.

Na podstawie: Strefa Edukacji. Tekst opracowany redakcyjnie.