Ścieżki Kariery

30 lat w PUP: jak zmienić zawód na lepszy dla klientów

Beata Smoleńska przez 30 lat pracuje w Powiatowym Urzędzie Pracy w Gryficach. Od referenta do dyrektora — jej historia pokazuje, jak rozwijać się zawodowo i…

Redakcja · 1 lipca 2026
A professional woman in business attire reviews documents while on a phone call in a modern office.
Fot. Pavel Danilyuk / Pexels · Pexels License

Beata Smoleńska jest przykładem pracownika, który przez 30 lat budował karierę w jednej instytucji — Powiatowym Urzędzie Pracy w Gryficach — i dziś kieruje nią jako dyrektor, zaczynając jako zwykły referent.

Od referenta do dyrektora: jak przebiegała ścieżka kariery Beaty Smoleńskiej?

Beata Smoleńska rozpoczęła pracę w Powiatowym Urzędzie Pracy w Gryficach w 1996 roku. Początki były dla niej trudne — przyznaje, że bardzo przeżywała codzienne obowiązki i atmosferę panującą w urzędzie. Obserwowała, że osoby korzystające z pomocy urzędu nie zawsze były traktowane z należytą życzliwością i szacunkiem. Wtedy postanowiła, że jeśli będzie miała możliwość coś zmienić, to na pewno to zrobi.

Chociaż przez moment rozważała zmianę pracy, ostatecznie została w urzędzie. Z czasem poznawała kolejne obszary jego działalności, zdobywała doświadczenie i awansowała. Przełomowy moment nastąpił, gdy ówczesny dyrektor Stanisław Gołębiewski dostrzegł jej potencjał i powierzył jej funkcję zastępcy. To zaufanie otworzyło jej drogę do dalszego rozwoju zawodowego. Współpraca z Gołębiowskim opierała się na wzajemnym szacunku, zaufaniu i wspólnym dążeniu do rozwoju urzędu oraz poprawy jakości obsługi klientów.

Od 2010 roku Beata Smoleńska sama kieruje Powiatowym Urzędem Pracy w Gryficach — przez ponad 13 lat na tym stanowisku prowadziła instytucję przez liczne zmiany i modernizacje.

Jak zmienił się rynek pracy i urząd przez 30 lat?

Kiedy Beata Smoleńska rozpoczynała pracę w 1996 roku, sytuacja na rynku zatrudnienia wyglądała zupełnie inaczej niż dziś. Bezrobocie było znacznie wyższe, a Powiatowy Urząd Pracy każdego dnia odwiedzały tłumy mieszkańców szukających pracy. Warunki pracy również odbiegały od obecnych — pamiętając wąskie korytarze przy ulicy Trzygłowskiej, gdzie mieścił się wtedy urząd, Beata Smoleńska podkreśla, że to był zupełnie inny urząd i zupełnie inne czasy.

Przez trzy dekady urząd przeszedł znaczną transformację. Zmieniła się nie tylko siedziba, ale także sposób funkcjonowania i obsługi mieszkańców. Dyrektor Smoleńska zależy na tym, aby urząd był miejscem nowoczesnym, otwartym i przyjaznym dla klientów — takim, jakim sama chciałaby go widzieć od początku swojej kariery.

AspektLata 90. (1996)Dziś (2026)
Poziom bezrobociaZnacznie wyższeZdecydowanie niższe
Liczba odwiedzających dziennieTłumy, kolejkiMniejsza liczba, lepiej zorganizowana
Lokalizacja urzęduUl. Trzygłowska (wąskie korytarze)Nowa siedziba
Sposób obsługiMniej przyjazny, mniej życzliwyNowoczesny, przyjazny, otwartego
TechnologiaMinimalnaZintegrowana, cyfrowa

Co to oznacza: Transformacja rynku pracy i urzędu pokazuje, jak zmienia się rola instytucji publicznych w ciągu dekad. Z placówek zajmujących się przede wszystkim rejestracją bezrobotnych, urzędy pracy ewoluują w kierunku nowoczesnych centrów wspierających zatrudnienie, przedsiębiorczość i zmianę zawodu. Beata Smoleńska była świadkiem i uczestnikiem tej transformacji, a jej wizja przyjaznego urzędu stała się rzeczywistością.

Dlaczego warto pracować w jednej instytucji przez 30 lat?

Beata Smoleńska nie ukrywa, że przez lata zdarzały się trudniejsze momenty — czasami spotykała się z ocenami wynikającymi bardziej z uwarunkowań politycznych niż merytorycznych. Jednak mimo to pozostała wierna swoim wartościom i nadal z takim samym zaangażowaniem realizuje misję służby publicznej.

Dziś, po blisko 30 latach pracy, dyrektor Smoleńska wciąż odczuwa satysfakcję i radość z wykonywanych obowiązków. Każdy sukces osoby, której udało się znaleźć pracę, rozpocząć działalność gospodarczą czy zmienić swoją sytuację życiową, daje jej poczucie sensu tej pracy. Podkreśla również, że ma wspaniałą kadrę, na której zawsze może polegać — zespół zaangażowanych ludzi, dzięki którym mogą rozwijać urząd i każdego dnia jak najlepiej pomagać mieszkańcom.

Jakie lekcje można wyciągnąć z 30-letniej kariery Beaty Smoleńskiej?

Historia Beaty Smoleńskiej uczy kilka ważnych lekcji o budowaniu kariery:

1. Zmiana perspektywy zmienia wszystko. Zamiast rezygnować z pracy, która na początku wydawała się trudna, Beata postanowiła ją ulepszyć. Ta postawa otworzyła jej drogę do awansu i możliwości wprowadzenia zmian, o których marzyła.

2. Zaufanie przełożonego ma znaczenie. Stanisław Gołębiewski dostrzegł potencjał Beaty i powierzył jej funkcję zastępcy. To zaufanie było katalizatorem jej dalszego rozwoju zawodowego.

3. Doświadczenie praktyczne jest ważniejsze niż stanowiska. Beata Smoleńska poznawała kolejne obszary działalności urzędu, zdobywała doświadczenie i budowała wiedzę — to przyczyniło się do jej awansu bardziej niż formalne certyfikaty.

4. Sens pracy pochodzi od ludzi, nie od dokumentów. Dyrektor Smoleńska zaznacza, że to nie stanowiska, dokumenty czy liczby pozostają w pamięci najdłużej, lecz ludzie, ich życzliwość, wsparcie i wspólnie przeżywane chwile.

5. Wierność wartościom przynosi długoterminową satysfakcję. Mimo trudności i politycznych nacisków, Beata pozostała wierna swoim wartościom i misji służby publicznej — to dało jej poczucie sensu przez 30 lat.

Beata Smoleńska przyznaje, że przez trzy dekady pracy wydarzyło się tyle sytuacji, że spokojnie mogłaby napisać o nich książkę. Jej historia jest dowodem na to, że długotrwała, satysfakcjonująca kariera w jednej instytucji jest możliwa, jeśli podejmiesz decyzję, by robić to, co robisz, z pełnym zaangażowaniem i sercem.

Najczęstsze pytania

Jak przejść od stanowiska początkującego do kierownika w urzędzie pracy?

Zdobywaj doświadczenie w kolejnych obszarach działalności, wykazuj się zaangażowaniem i gotowością do zmian, a przede wszystkim zdobądź zaufanie przełożonych. Beata Smoleńska awansowała na zastępcę dzięki potencjałowi, który dostrzegł jej ówczesny dyrektor Stanisław Gołębiewski.

Czy warto pracować 30 lat w jednej instytucji?

Tak, jeśli znajdujesz sens w pracy i możliwość rozwoju. Beata Smoleńska mimo wątpliwości w początkach zostały w PUP i zyskała satysfakcję z każdego sukcesu osoby, której pomogła znaleźć pracę lub zmienić sytuację życiową.

Jakie są główne zmiany w funkcjonowaniu urzędów pracy przez ostatnie 30 lat?

Od 1996 roku bezrobocie znacznie spadło, warunki pracy uległy poprawie (urząd zmienił siedzibę z wąskich korytarzy), a sposób obsługi klientów stał się bardziej nowoczesny i przyjazny. Urząd ewoluował z instytucji zatłoczonej tłumami bezrobotnych w nowoczesną placówkę wspierającą zatrudnienie.

Jak utrzymać motywację do pracy w służbie publicznej przez wiele lat?

Skupiaj się na konkretnych sukcesach ludzi, którym pomagasz, buduj zaufanie w zespole i pozostań wierny swoim wartościom. Beata Smoleńska podkreśla, że każdy sukces klienta daje jej poczucie sensu pracy, a wspaniała kadra zespołu motywuje ją do codziennego zaangażowania.

Czy zmiana zawodu lub stanowiska wymaga formalnych kursów?

W przypadku Beaty Smoleńskiej awans przyszedł dzięki doświadczeniu praktycznemu i zaufaniu przełożonego, a nie tylko formalnym szkoleniom. Jednak warto inwestować w rozwój kompetencji i wiedzę o nowych obszarach działalności instytucji.

Na podstawie: SuperPortal24. Tekst opracowany redakcyjnie.