Rynek Pracy

AI w Polsce: 12% wzrostu PKB, ale 341 tys. utraconych miejsc pracy

Bank Światowy prognozuje, że sztuczna inteligencja może zwiększyć polski PKB o 12,1% do 2035 r.

Redakcja · 23 czerwca 2026
Elderly man reads as a robotic arm holds a coffee cup, showcasing technology integration.
Fot. Pavel Danilyuk / Pexels · Pexels License

Sztuczna inteligencja może zwiększyć realny PKB Polski nawet o 12,1 procent do 2035 roku, ale tylko jeśli spełnione zostaną określone warunki — wynika z najnowszego raportu Banku Światowego pt. “Navigating the Age of AI: Implications for Poland’s Economy”. Jednak ta optymistyczna prognoza ma poważny warunek: transformacja nie będzie bezbolesna dla pracowników, szczególnie tych zatrudnionych w sektorach opartych na wiedzy.

Jak AI zmieni polską gospodarkę?

Bank Światowy przeanalizował kilka scenariuszy rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce. W scenariuszu “Business As Usual” (BAU), zakładającym utrzymanie obecnego niskiego poziomu wdrażania AI, gospodarka będzie rozwijać się zgodnie z dotychczasowym trendem. Dla porównania: zaledwie 8,4 procent polskich firm korzysta z AI w co najmniej jednym segmencie działalności, podczas gdy w Danii — lidera unijnego rankingu — odsetek ten wynosi 42 procent.

Jeśli jednak wdrażanie AI wzrośnie do 45 procent firm do 2035 roku — zgodnie z rządową Strategią Rozwoju Polski — realny PKB może wzrosnąć o 1,3–12,1 procent w porównaniu z poziomem bazowym. Ary Naïm, przedstawiciel Banku Światowego na Polskę, podkreśla, że kluczowe nie jest samo posiadanie technologii, lecz jej produktywne wykorzystanie.

“Wyzwanie nie polega na samym dostępie do AI. Polega na produktywnym wykorzystaniu tej technologii. Czyli na mobilizowaniu inwestycji w infrastrukturę i umiejętności, które stanowią podstawę przyszłego wzrostu, od sieci cyfrowych po energię, wodę i edukację, przy jednoczesnym zapewnieniu, że pracownicy będą mogli się dostosować i rozwijać wraz ze zmianami w gospodarce” — wyjaśnia ekspert.

Wiceminister finansów Jurand Drop dodaje, że dla Polski AI to nie tylko kolejne narzędzie cyfrowe, ale przełom technologiczny. Polska przez 37 lat była w gronie gospodarek o najszybszym tempie wzrostu i chce utrzymać to tempo — a AI może być kluczem do osiągnięcia tego celu.

Rynek pracy: kto straci, a kto zyska?

Raport Banku Światowego nie ukrywa, że wdrażanie AI będzie wiązać się z napięciami na rynku pracy. W każdym analizowanym scenariuszu liczba miejsc pracy spada, ale skala utraty jest zmienna.

ScenariuszLiczba utraconych miejsc pracyWarunki
Wysoka mobilność pracowników, wzrost efektywności 5% rocznie3 tys.Bazowy, optymistyczny
Wysoka mobilność, wzrost efektywności 10% rocznie113 tys.Szybsza automatyzacja
Niska mobilność pracowników, wzrost efektywności 5% rocznie341 tys.Pesymistyczny — brak adaptacji

Najbardziej zagrożeni są pracownicy sektora finansowego — zatrudnienie może spaść aż o 24,8 procent. Programiści czekają straty na poziomie 11,7 procent, pracownicy usług — 10,7 procent. Pracownicy biurowi mogą liczyć na spadek wynagrodzeń o 20 procent w porównaniu ze scenariuszem BAU.

Z drugiej strony, popyt na pracę fizyczną wzrośnie, szczególnie w budownictwie (wzrost o 18,7 procent). Operatorzy maszyn, rzemieślnicy i robotnicy będą beneficjentami zmian — ich wynagrodzenia wzrosną, a zapotrzebowanie na ich usługi będzie rosnąć.

Co to oznacza dla polskiego rynku pracy?

Raport ujawnia głębokie przesunięcia w strukturze dochodów. Zwroty z kapitału wzrosną o 15,1 punktu procentowego, podczas gdy całkowite dochody z pracy praktycznie nie zmienią się (spadek o 0,02 pkt proc.). Średnie wynagrodzenie w polskiej gospodarce wzrośnie o 4,4 procent do 2035 roku, ale premia za pracę umysłową drastycznie spadnie — z 200 procent średniego wynagrodzenia za pracę fizyczną do zaledwie 46 procent.

To oznacza, że choć gospodarka będzie bogatsza, bogactwo będzie rozprowadzane inaczej. Pracownicy biurowi i specjaliści stracą na znaczeniu i wynagrodzeniu, podczas gdy rzemieślnicy i operatorzy maszyn zyskają. Dla osób zatrudnionych w sektorach opartych na wiedzy — a takie dominują w polskich miastach — to sygnał do podjęcia działań.

Przebranżowienie jako klucz do sukcesu

Bank Światowy jasno wskazuje, że osiągnięcie pozytywnych scenariuszy wzrostu PKB zależy przede wszystkim od mobilności pracowników na rynku pracy. Mobilność oznacza zdolność do przechodzenia do nowych ról i zawodów — czyli przebranżowienia.

To wymaga:

  • Inwestycji w edukację i szkolenia — kursy zawodowe, programy reskillingu dla pracowników biurowych przechodzących do sektora budowlanego czy produkcji
  • Narzędzi wsparcia rynku pracy — doradztwa zawodowego, pośrednictwa pracy, dotacji na przeszkolenia
  • Finansowania infrastruktury — sieci cyfrowych, energii, wody, aby sektory rosnące miały warunki do ekspansji
  • Otoczenia biznesowego sprzyjającego innowacjom — regulacji wspierających inwestycje firm w AI

Przedstawiciel Banku Światowego podkreśla, że Polska ma potencjał, by stać się beneficjentem AI. Kraj przez lata wykazywał się szybkością, elastycznością i zdolnością do wdrażania nowych technologii. Pytanie brzmi: czy ta zdolność wystarczy do transformacji rynku pracy?

Perspektywa na kolejne trzy lata

Raport szacuje, że AI może zacząć generować przyrosty produktywności w Polsce już w ciągu trzech lat. To oznacza, że decyzje podejmowane teraz — dotyczące inwestycji, polityki edukacyjnej, wsparcia dla pracowników — będą miały bezpośredni wpływ na to, czy Polska wykorzysta szansę, czy też będzie zmagać się z masowym bezrobociem i spadkiem wynagrodzeń w sektorach opartych na wiedzy.

Sztuczna inteligencja nie jest zagrożeniem ani szansą per se. To narzędzie, którego wpływ zależy od tego, jak szybko polska gospodarka i pracownicy się do niego dostosują. Dla osób myślących o zmianie zawodu, inwestycji w nowe umiejętności czy przebranżowieniu — raport Banku Światowego jest jasnym sygnałem: czas działać teraz, zanim AI zmieni rynek pracy na dobre.

Najczęstsze pytania

Czy sztuczna inteligencja zabierze nam pracę w Polsce?

Nie automatycznie. Bank Światowy szacuje, że przy wysokiej mobilności pracowników ubędzie tylko 3 tys. miejsc pracy do 2035 r. Jednak w scenariuszu niskiej mobilności pracowników liczba ta może sięgnąć 341 tys. Wszystko zależy od tempa adaptacji i inwestycji w szkolenia.

Które zawody będą zagrożone przez AI?

Pracownicy biurowi, specjaliści w finansach (24,8% spadku zatrudnienia), programiści (11,7%) i pracownicy usług (10,7%). Ich wynagrodzenia mogą również spaść o 20%. Zawody wymagające pracy fizycznej będą mniej dotknięte.

Jakie zawody będą rosły dzięki AI?

Operatorzy maszyn, rzemieślnicy i robotnicy w budownictwie (wzrost popytu o 18,7%), a także pracownicy sprzedaży w sektorach budownictwa i edukacji. Te zawody będą lepiej wynagradzane niż dotychczas.

O ile wzrośnie polska gospodarka dzięki AI?

Realny PKB Polski może wzrosnąć o 1,3–12,1% do 2035 r. w porównaniu ze scenariuszem braku zmian. Różnica zależy od tempa wdrażania AI przez firmy, inwestycji i mobilności pracowników na rynku pracy.

Co musimy zrobić, aby wykorzystać szansę AI?

Polska musi inwestować w infrastrukturę cyfrową, energię, edukację i szkolenia zawodowe. Kluczowe jest również stworzenie narzędzi wspierających pracowników w przechodzeniu do nowych ról i zawodów — przebranżowienie, a nie tylko dostęp do technologii.

Na podstawie: xyz.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.