Ścieżki Kariery

Pielęgniarstwo hitem rekrutacji 2026. Zarobki do 15 tys. zł/mies.

Pielęgniarstwo to czwarty najpopularniejszy kierunek studiów w Polsce. Absolwenci czekają stabilna praca i wynagrodzenia powyżej średniej krajowej.

Norbert Szymczak · 2 sierpnia 2026
A nursing student in blue scrubs attends to a medical mannequin in a training room.
Fot. Sahil Singh / Pexels · Pexels License

Pielęgniarstwo to czwarty najpopularniejszy kierunek studiów w Polsce w 2026 roku, wyprzedzając wiele tradycyjnych specjalizacji. Renesans tego zawodu wynika z kombinacji rosnących wynagrodzeń, stabilnego rynku pracy i dramatycznego deficytu kadry medycznej w kraju.

Dlaczego pielęgniarstwo stało się hitem rekrutacji?

Popularność pielęgniarstwa rośnie w błyskawicznym tempie. Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim liczba kandydatów wzrosła o 100 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie odnotował skok kierunku z siódmego miejsca w 2024 roku na czwarte miejsce w 2026 roku. Na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu pielęgniarstwo znalazło się na czwartym miejscu wśród najchętniej wybieranych kierunków z 1454 zgłoszeniami, ustępując tylko kierunkowi lekarskiemu, lekarsko-dentystycznemu i prawu.

Zmiana wizerunku zawodu jest fundamentalna. Jeszcze kilka lat temu pielęgniarstwo uchodziło za „biedniejszego krewniaka” zawodu lekarza. Dziś postrzegane jest jako zawód przyszłości z rosnącym prestiżem. Kasia Matyjewicz, doradczyni zawodowa, podkreśla: „To zawód przyszłości. Jego prestiż, który przez lata niesłusznie był zbyt niski, zaczyna rosnąć. Kiedyś do wykonywania zawodu pielęgniarza i pielęgniarki nie trzeba było kończyć studiów, dziś jest to konieczne.”

Konkurencja o miejsca na studiach rośnie eksponencjalnie

Choć liczba miejsc na studiach pielęgniarskich rośnie od kilku lat, dostanie się na ten kierunek staje się coraz trudniejsze. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wydało zgodę na uruchomienie studiów na tym kierunku 56 uczelniom od 2020 roku, ale konkurencja pozostaje zażarta.

UczelniaLiczba kandydatów na jedno miejsceZmiana rok do roku
UKSW (Warszawa)ponad 31znaczny wzrost
Warszawski Uniwersytet Medycznyśrednio 8wzrost
Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu17prawie dwukrotny wzrost
Uniwersytet Mikołaja Kopernika (Toruń)1454 zgłoszeniaczwarte miejsce

Paradoksalnie, mimo rosnącej liczby uczelni oferujących ten kierunek, zostanie pielęgniarką lub pielęgniarzem z tytułem magistra staje się coraz trudniej. Na warszawskim UKSW o każde miejsce walczyło średnio ponad 31 kandydatów. Na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu konkurencja prawie się podwoiła w ciągu roku – z około 9 osób na jedno miejsce do 17.

Zarobki pielęgniarek: od biedy do stabilności

Przełomowa zmiana w wynagrodzeniach stanowi kluczowy czynnik wzrostu zainteresowania kierunkiem. Jeszcze w 2020 roku wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarek ledwo przekraczało 5 tys. zł brutto. Rząd, walcząc z potężnym deficytem pracowników szpitali, zaczął systematycznie podnosić zarobki tego zawodu.

Od 1 lipca 2024 roku minimalne wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarek wynosi od 8,4 tys. zł brutto do 11,5 tys. zł brutto w zależności od grupy zaszeregowania (co daje ponad 8 tys. zł „na rękę”). Jednak te kwoty nie uwzględniają dodatków za dyżury, pracę w święta ani nadgodziny.

W praktyce zarobki są zdecydowanie wyższe. Raport Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji pokazuje, że mediana wynagrodzenia w najwyższej grupie zaszeregowania to realnie 15,3 tys. zł brutto. Maksymalne płace przekraczają 24 tys. zł brutto. Pielęgniarka oddziałowa w Niepublicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej Wigor w Warszawie może liczyć na 17–18 tys. zł brutto, a Przychodnia Lekarska „Razem” oferuje pielęgniarce koordynującej 9–16,8 tys. zł brutto.

Dramatyczny deficyt kadrowy napędza popyt na absolwentów

Polska stoi przed poważnym kryzysem kadrowym w sektorze opieki zdrowotnej. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych szacowała, że do 2030 roku liczba pielęgniarek zmniejszy się o 26 tys. osób. Głównym powodem jest rezygnacja z pracy lub wyjazd za granicę młodych przedstawicieli zawodu, co spowodowało gwałtowny wzrost średniego wieku pielęgniarek do 54 lat.

Analiza Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych wykazuje, że choć liczba pielęgniarek rośnie szybciej od prognoz, w przeliczeniu na 1000 mieszkańców wciąż jest ich stanowczo za mało – 5,8, podczas gdy średnia w krajach OECD przekracza 11. Konsekwencja jest bezpośrednia: w 300 powiatach Polski występuje deficyt pielęgniarek, a nadwyżki nie zanotowano w żadnym regionie kraju.

Doradczyni zawodowa Kasia Matyjewicz komentuje perspektywy: „Już dziś brakuje nam kadry medycznej, a w przyszłości ten problem będzie jeszcze większy. Sztuczna inteligencja nie zastąpi pracowników medycznych i opiekuńczych. Będziemy potrzebowali nie tylko lekarzy i pielęgniarek, lecz także opiekunów oraz asystentów osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Zapotrzebowanie na te zawody będzie ogromne.”

Gdzie pracują pielęgniarki? Rynek pracy jest pojemniejszy niż myślisz

Stereotyp pielęgniarki pracującej wyłącznie w szpitalu lub przychodni jest już przestarzały. Rynek pracy dla pielęgniarek jest znacznie bardziej zróżnicowany. Pracują w szkołach, zakładają własne praktyki zajmując się opieką pooperacyjną, a część absolwentów trafiała do gabinetów medycyny estetycznej. Część pielęgniarek prowadzi własną działalność gospodarczą, specjalizując się w opiece domowej czy poradnictwie zdrowotnym.

Ta dywersyfikacja miejsc pracy oznacza, że absolwenci mogą wybierać nie tylko między instytucjami publicznymi a prywatnymi, ale także między pracą najemną a przedsiębiorczością. Uprawnienia pielęgniarek do wykonywania niektórych zabiegów w medycynie estetycznej zostały kwestionowane przez Ministerstwo Zdrowia dopiero na początku 2024 roku, co pokazuje, jak dynamicznie ewoluuje zawód.

Co to oznacza dla Ciebie – praktyczne konsekwencje

Jeśli rozważasz zmianę zawodu lub szukasz stabilnej ścieżki kariery, pielęgniarstwo oferuje kilka konkretnych korzyści. Po pierwsze, gwarantowana stabilność zatrudnienia – deficyt kadrowy oznacza, że praktycznie każdy absolwent znajdzie pracę. Po drugie, zarobki pielęgniarek systematycznie rosną i już teraz przekraczają średnią krajową, szczególnie na stanowiskach koordynacyjnych.

Jednak przed podjęciem decyzji warto wiedzieć, że ścieżka kształcenia jest długa i wymagająca. Studia licencjackie to dopiero początek – zawód wymaga również kursów kwalifikacyjnych i ciągłego dokształcania się. Pielęgniarstwo to wysoko wykwalifikowana specjalizacja, która wymaga zaangażowania w naukę przez całą karierę zawodową.

Konkurencja o miejsca na studiach jest spora, szczególnie na renomowanych uczelniach w dużych miastach. Jeśli planujesz aplikować, przygotuj się do wymagających egzaminów wstępnych i wysokich wyników maturalnych. Warto też rozważyć uczelnie w mniejszych miastach, gdzie konkurencja może być nieco mniejsza, a możliwości zatrudnienia równie duże ze względu na deficyt kadrowy w całym kraju.

Najczęstsze pytania

Ile zarabia pielęgniarka w Polsce?

Minimalne wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarki wynosi od 8,4 tys. zł do 11,5 tys. zł brutto (od lipca 2024 r.), ale w praktyce zarobki sięgają 15–24 tys. zł brutto, szczególnie na stanowiskach koordynacyjnych.

Czy pielęgniarstwo to kierunek łatwy do dostania się?

Nie – konkurencja jest ogromna. Na warszawskim UKSW o jedno miejsce walczy ponad 31 kandydatów, a na WUM średnio 8 osób na jedno miejsce.

Jaki jest popyt na pielęgniarki na rynku pracy?

Bardzo duży – w 300 powiatach Polski występuje deficyt pielęgniarek, a do 2030 r. liczba pracowników może zmniejszyć się o 26 tys. osób.

Czy pielęgniarki pracują tylko w szpitalach?

Nie – pracują w szkołach, zakładają prywatne praktyki, zajmują się opieką pooperacyjną, a część trafiała do gabinetów medycyny estetycznej.

Ile czasu trwa kształcenie pielęgniarki?

Studia licencjackie to podstawa, ale zawód wymaga również kursów kwalifikacyjnych i ciągłego dokształcania się.

Na podstawie: WP Finanse. Tekst opracowany redakcyjnie.