Rynek Pracy

AI zmieni rynek pracy. 5,5 mln Polaków może stracić pracę

Sztuczna inteligencja zmienia polski rynek pracy. 3,7 mln osób pracuje w zawodach zagrożonych automatyzacją. Które branże znikną?

Redakcja · 21 lipca 2026
Close-up of a futuristic white robot showcasing innovation and design.
Fot. Pavel Danilyuk / Pexels · Pexels License

Sztuczna inteligencja zmienia polski rynek pracy szybciej niż się spodziewamy — nie w odległej przyszłości, ale już teraz. Według raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego “AI na polskim rynku pracy” w dwudziestu zawodach najbardziej narażonych na wpływ automatyzacji pracuje obecnie 3,68 miliona osób, a prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego są jeszcze bardziej alarmujące.

Jak duża jest skala zagrożenia?

Perspektywy są rzeczywiście poważne. Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że w ciągu 5–10 lat nawet 5,5 miliona Polaków może stracić pracę na rzecz sztucznej inteligencji. To stanowi około 32 procent całego zatrudnienia w Polsce. Jednak równocześnie 4,64 miliona pracowników (27 procent) może skorzystać na rozwoju AI, a 6,87 miliona osób (40 procent rynku pracy) prawdopodobnie nie odczuje jej wpływu w znaczący sposób.

ScenariuszLiczba osób% zatrudnionychCo to oznacza
Zagrożeni utratą pracy5,5 mln32%Zawody rutynowe, powtarzalne
Mogący skorzystać4,64 mln27%Nowe role wspierane przez AI
Bez znaczących zmian6,87 mln40%Zawody wymagające człowieka

Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy z firmy Personnel Service, podkreśla jednak ważne niuanse: “Chociaż w miejsce zredukowanych miejsc zatrudnienia powstaną nowe, to będą one wymagały wyjątkowo wysokich kwalifikacji”. Technologiczna transformacja nie dotknie wszystkich pracowników w takim samym stopniu — część skorzysta, inni odczują ją boleśnie, a jeszcze inni nie zauważą jej niemal wcale.

Które zawody znikają lub ulegają transformacji?

Automatyzacja już dziś zmienia strukturę zatrudnienia w wielu sektorach. Dwanaście procent pracowników deklaruje, że zna osobę, która w ciągu ostatniego roku straciła pracę w wyniku automatyzacji wprowadzonej w firmie.

Handel i sprzedaż

Jedn z najbardziej widocznych przykładów to handel detaliczny. Kasy samoobsługowe stały się w wielu sklepach standardem, a zapotrzebowanie na kasjerów i sprzedawców stopniowo maleje. W przyszłości pracownicy ci będą częściej pełnić funkcję doradców klienta lub osób nadzorujących systemy sprzedaży, a ich rola w obsłudze transakcji będzie znacznie mniejsza niż dotychczas.

Obsługa klienta i telekomunikacja

Podobne zmiany zachodzą w sektorze usług. Eksperci przewidują spadek zapotrzebowania na pracowników obsługi klienta, telemarketerów oraz operatorów central telefonicznych. Ich zadania coraz częściej przejmują chatboty oraz automatyczne systemy komunikacji. Na rynku pozostaną przede wszystkim osoby, które potrafią rozwiązywać złożone i niestandardowe problemy, z którymi sztuczna inteligencja wciąż sobie nie radzi.

Transport i logistyka

Technologiczna transformacja obejmuje również transport i logistykę. W kolejnych latach może zmniejszyć się zapotrzebowanie na taksówkarzy i kierowców samochodów dostawczych, choć tempo tych zmian będzie zależało od rozwoju pojazdów autonomicznych. Autorzy raportów zwracają także uwagę na możliwość ograniczenia liczby miejsc pracy dla kontrolerów ruchu lotniczego.

Produkcja i magazynowanie

Na liście zawodów szczególnie narażonych na automatyzację znajdują się pracownicy produkcji i montażu wykonujący powtarzalne czynności, magazynierzy, pracownicy logistyczni oraz operatorzy maszyn. Już dziś specjaliści zalecają im rozwijanie nowych kompetencji i podnoszenie kwalifikacji. W przyszłości na rynku pozostaną przede wszystkim osoby nadzorujące pracę systemów oraz wykonujące zadania wymagające elastyczności i kreatywności.

Sektor finansowy

Cyfryzacja ogranicza zapotrzebowanie na agentów ubezpieczeniowych, pośredników kredytowych oraz część pracowników banków. W kolejnych latach transformacja może objąć również księgowych i audytorów, ponieważ część ich obowiązków coraz częściej przejmują algorytmy analizujące dane finansowe.

Prace biurowe

Automatyzacja dotyczy również wielu prac biurowych. Sekretarki, asystenci biurowi czy asystenci prawni muszą liczyć się z tym, że znaczną część ich zadań przejmą systemy cyfrowe.

Budownictwo i rolnictwo

Zmiany zachodzą także w budownictwie i rolnictwie. Po wybuchu wojny w Ukrainie i pogłębiających się brakach kadrowych wiele firm zaczęło intensywniej inwestować w automatyzację i robotyzację procesów. W efekcie w przyszłości zapotrzebowanie na robotników budowlanych, remontowych oraz pracowników rolnych może być mniejsze niż obecnie.

Które zawody są bezpieczne?

Nie wszystkie profesje są jednak w takim samym stopniu zagrożone automatyzacją. Sztuczna inteligencja zwiększa wydajność i ogranicza ryzyko błędów, ale nie potrafi zastąpić cech typowo ludzkich — przede wszystkim empatii, kreatywności oraz zdolności rozwiązywania złożonych problemów.

W sektorze medycznym sztuczna inteligencja może wspierać diagnostykę i planowanie leczenia, ale nie zastąpi lekarzy, chirurgów, pielęgniarek ani opiekunów osób starszych. Ich praca opiera się nie tylko na wiedzy, lecz także na odpowiedzialności i relacji z pacjentem. Podobnie jest w przypadku psychologów i terapeutów, gdzie kluczową rolę odgrywa bezpośredni kontakt międzyludzki.

Relatywnie bezpiecznie mogą czuć się także przedstawiciele wielu zawodów usługowych i kreatywnych — hydraulicy, elektrycy, fryzjerzy, artyści czy szefowie kuchni. W tych profesjach ważne są umiejętności manualne, pomysłowość oraz bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem — obszary, w których maszyny wciąż pełnią raczej funkcję narzędzia niż pełnoprawnego zastępstwa.

Co to oznacza dla pracowników?

Zmieniający się rynek pracy sprawia, że rośnie znaczenie kompetencji przyszłości. Z raportu World Economic Forum “The Future of Jobs 2023” wynika, że kluczowe stają się między innymi myślenie analityczne, kreatywność oraz zdolność uczenia się przez całe życie.

Na pierwszym miejscu w zestawieniu znajduje się myślenie analityczne. Aż 74 procent ekspertów przewiduje, że w ciągu najbliższych pięciu lat zapotrzebowanie na tę umiejętność będzie systematycznie rosło. To oznacza, że pracownicy, którzy chcą pozostać konkurencyjni na rynku pracy, powinni już teraz inwestować w rozwijanie tych umiejętności.

Dla osób pracujących w zawodach zagrożonych automatyzacją zmiana zawodu lub podniesienie kwalifikacji nie jest już opcjonalne — to konieczność. Eksperci zalecają szczególnie zwrócenie uwagi na sektory, w których AI wspiera pracę człowieka, a nie ją zastępuje, oraz na zawody wymagające bezpośredniego kontaktu, kreatywności i empatii. Równocześnie warto rozwijać umiejętności analityczne i cyfrowe, które będą potrzebne w każdym sektorze gospodarki.

Najczęstsze pytania

Ile osób w Polsce może stracić pracę z powodu sztucznej inteligencji?

Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego nawet 5,5 mln Polaków (32% zatrudnionych) może stracić pracę w ciągu 5–10 lat. Jednak jednocześnie 4,64 mln osób (27%) może skorzystać na rozwoju AI, a 6,87 mln (40%) nie odczuje znaczących zmian.

Które zawody są najbardziej zagrożone automatyzacją?

Handel detaliczny (kasjery, sprzedawcy), obsługa klienta (telemarketerzy, operatorzy), transport (taksówkarze, kierowcy), produkcja (robotnicy montażu), księgowość (księgowi, audytorzy) oraz prace biurowe (sekretarki, asystenci).

Jakie zawody są bezpieczne przed sztuczną inteligencją?

Medycyna, pielęgniarstwo, psychologia, terapia, a także zawody rzemieślnicze (hydraulicy, elektrycy, fryzjerzy) i kreatywne (artyści, szefowie kuchni) — tam gdzie kluczowe są umiejętności manualne, empatia i bezpośredni kontakt z człowiekiem.

Jakie umiejętności będą potrzebne na przyszłym rynku pracy?

Myślenie analityczne (74% wzrostu popytu w ciągu 5 lat), kreatywność, zdolność uczenia się przez całe życie, empatia i rozwiązywanie złożonych problemów — czyli cechy, które AI wciąż nie potrafi w pełni zastąpić.

Czy nowe miejsca pracy powstaną w miejsce zredukowanych?

Tak, ale będą wymagały znacznie wyższych kwalifikacji. Eksperty podkreślają, że transformacja nie dotknie wszystkich pracowników jednakowo — część skorzysta, inni odczują ją boleśnie, a jeszcze inni nie zauważą zmian.

Na podstawie: Gazeta Prawna. Tekst opracowany redakcyjnie.